Obecnie światowa kinematografia zalewa nas swoimi (nie zawsze godnymi uwagi) produkcjami. Na co warto pójść z dziewczyną/chłopakiem, a na co tylko z kumplem. Co trzeba obejrzeć koniecznie? A także Wasze zdania o aktorkach, aktorach reżyserach i ludziach filmu, którzy zrobili na Was wrażenie.
Jeżeli ktoś nie był to jak najbardziej polecam... ubaw po pachy!
Aż chce sie sypac tekstami typu "słyszałeś o kawie bezkofeinowej", czy "bieeegnij" i wielu innych...
Po prostu polecam, a jak ktoś nie jest przekonany co do filmu niech obejrzy pierwszy lepszy zwiastun w necie. Z zamego zwiastuna mozna zlewac... Pomaga!
Niestety rzadko koło zdarzeń, obraca siła naszych marzeń.
Ja gdy oglądałam zwiastuy niesamowicie sie zlewałam... i nabrałam ochoty na obejrzenie tego filmu ;P niestety mam w domu wersję masakryczną która nie była ani trochę śmieszna.. muszę dorwac tą z dubingiem ;P
Linka.... w moim wypadku na sali duża większość była na pewno powyzej 16 latek
::PiotreK:: pisze:ja własnie słyszałem ze film nudny w porównaniu np do szreka
Jak tak sie bedzie wszystko porównywało do Shreka, to nic nie bedzie fajne.
A ja smiem stwierdzić, że Kapturek jest nawet lepszy od Shreka!
Czemu? Ma mase na prawde świetnych tekstów, usmiałem się jak nigdy!
Tyle ze nie jest tak komercyjny....
Jeszcze raz polecam
Niestety rzadko koło zdarzeń, obraca siła naszych marzeń.
oglądałam, podobało się, ale niech nie robią za duzo takich filmów bo babcie nie będą miały co wnuczkom czytać:) Mi się najbardziej podobał kozioł:) Ale ten w wersji angielskiej był lepszy niż w tej z dubbingiem.
na wrażliwość nie ma żadnego lekarstwa. mamy uczucia i dlatego życie tak boli.
a tak na marginesie to zauwazylam ze najlepsze komedie to wlasnie wilmy dla dzieci. niektore zarty sa tak genialnie sformulowane ze dzieciak nie zrozumie a starszy sie posmieje;)
na wrażliwość nie ma żadnego lekarstwa. mamy uczucia i dlatego życie tak boli.
Totalny niewypał. Miałam nadzieję, że to będzie coś w stylu ostatnich bajek i się zawiodłam. Gdyby nie naspeedowana wiewióra to bym chyba w połowie chciała wyjść z kina. Już miałam dość w kółko powtarzania tej samej historii a poza tym... wszystkie inne dotychczasowe bajki były dla wszystkich (zarówno dla dzieci, jak i dla dorosłych), ta była tylko dla dzieci :/
za pierwszym razem film ogladałem na sali wypełnionej na 50% z tego ponad połowa dzieciaków poniżej 15. Śmiechu było... troche.
za drugim razem sala na full, 100% i śmiechu co nie miara. tak dawno to ja sie w kinie nie uśmiałem. Oczywiście tutaj wiek był już grubo powyzej 18tki.
Niestety rzadko koło zdarzeń, obraca siła naszych marzeń.
no coz.. a ja sie zawiodlam jednak troche
byly smieszne teksty, ale ze smiechu nie umieralam... zreszta mnie sie grafika nie podobala... jakies to takie niedopracowane jak dla mnie bylo. Poza tym dosc banalny motyw z zajacem... mogli zrobic cos lepszego... ale Wiewiór był boski
I mam jakies dziwne wrazenie, ze jak bym obejrzala ten film po raz drugi to wiecej by bylo smiechu... a moze to dlatego, ze ja wtedy ogolnie senna bylam?
..."A ona krążyła coraz szybciej... niczym zagubiony motyl"...