Dzisiejszy świat i Polska to wiele kontrowersji i pytań. W tym forum poruszamy wszystkie problemy polityczne, gospodarczo-społeczne i kulturalno-religijne świata. Tu możecie pisać co Wam się nie podoba w dzisiejszym systemie, który kraj będzie nowym supermocarstwem i który polityk jest skorumpowany (-;
[...]
W jeden tylko grudniowy weekend do szpitala trafiło pięcioro dzieci w wieku 12-17 lat. Jak pisze "Gazeta Wyborcza", 14-letni Jarek chciał się powiesić, bo - jak mówił lekarzowi - jest brzydki i nikomu się nie podoba. 14-letnia Hania - "bo nikt jej nie rozumiał", 17-letnia Mona połknęła dwie garści pigułek, bo "rodzice jej nie kochają". 12-letnia Ewa zakochała się nieszczęśliwie i nie miała z kim o tym porozmawiać, a 16-letniemu Markowi rodzice od lat obiecywali komputer, ale zawsze było coś ważniejszego.
[...] źrodło: Onet.pl
Niestety rzadko koło zdarzeń, obraca siła naszych marzeń.
NO patrzcie doczego dochodzi... To ja tez musialabym popelnic samobojstwo i to paredziesiat razy, za takie nie najwazniejsze rzeczy. Dajmy na to ostatni przykład, ukrali mi komorke... Jestem zdania, iż trzeba mieć, że tak powiem ,,twardą'' psychike. Właśnie psychika przemawia za taego typu czyny...
Jak to moj tata czesto powtarza ,, trzeba być twardym, a nie miekkim i czesać się na bok"
Na zewnątrz jestem kobietą. Bardzo chciałabym być tez taką w środku
Czuć się szczęśliwym i bez szczęścia- jest szczęściem... A wiecie co najlepsze jest w [you] ??
To, że ma taką fajna kumpele jak ja xD
Pietruszka, chyba coś w tym jest wydaje mi się, że próba samobójcza jest najbardziej rozpaczliwym wołaniem o pomoc... a jak dzieciaki naoglądają się filmów czy gier komputerowych, w których każdy ma 7 żyć, to może nie od razu myślą, że oni też tyle mają, ale trochę się znieczulają i życie nie wydaje im się niczym ostatecznym, tylko czymś nowym, czego trzeba spróbować...
"Kto na drodze swego życia zapalił choćby jeden promyk nadziei dla pogrążonego w czarnej godzinie, ten nie żył daremnie"
duzo winy ze strony doroslych... dzieci(mlodziez) w tym wieku nie wiedza co tak naprawde jest strasznym wydarzeniem a co nie... jak rodzice sa zapracowani, nie maja czasu dla dziecka i nie ma ono z kim porozmwiac to sie nie dziwie ze dochodzi do takich sytuacji.. nie kazdy ma przyjaciol, nie kazdy jest super extra pewny siebie... zakompleksionym osobom jest naprawde ciezko zwlaszcza jak nie maja wsparcia w innych.. ja teraz tez sie smieje z moich 'problemow' sprzed kilku lat.. ale niektorym naprawde niewiele potrzeba do zalamania.. wspolczuje takim ludzio(niekoniecznie dzieciom i mlodziezy)...
Miłość jest zawsze nowa. I bez względu na to, czy w życiu kochamy raz, dwa, czy dziesięć razy, zawsze stajemy w obliczu nieznanego. Paulo Coelho
Cały ten świat staje ostatnio na głowie... Faktycznie - wydaje mi się, że chęć samobójstwa jest rozpaczliwym wołaniem o pomoc. Krzykiem - zwróćcie wreszcie na mnie uwagę!!
A może i my, osobiście - nie zauważamy takich ludzi wokół nas? Może powinniśmy się rozejrzeć? Nie wydaje mi się, że winy należy szukać tylko w samobójcach i ich słabej psychice.
Kocham wszystkich ludzi, ale mam prawo nie wszystkich lubić.
o wszystkim dowiadujemy się ad hoc, informacje na każdy temat mamy dostępne z wielu skategoryzowanych źródeł.
czy istnieje zjawisko samobójstw wśród młodzieży? z pewnością tak.
czy nasila się? być może, chociaż sądzę że nie.
czy więcej się o tym słyszy? zdecydowanie.
samobójstwo od lat było krzykiem rozpaczy i ostateczną chęcią zwrócenia na siebie uwagi. nigdy nie zrozumiałem i chyba nie zrozumiem samobójców, brak jest jednak wg mnie przesłanek by sądzić że ostatnio jest ich więcej wśród młodzieży.
Nie zgodze się z Tobą. Coś co dawniej byłoby nie do pomyślenia staje się niemal codziennością. I wcale nie chodzi mi tu o jakiś postęp, tylko znieczulice społeczną. Jeśli nie widzisz tego, to albo jesteś niewidomy, albo nie chcesz tego dostrzegać i uważać, że wszystko jest jak najbrardziej okej.
Kocham wszystkich ludzi, ale mam prawo nie wszystkich lubić.
Dla mnie, to jedno wielkie wyolbrzymianie problemow. Gdyby kazdy mial sie wieszac o byle bzdure to zbrakolby ludzi na swiecie. Ktos sie chcial wieszac bo nie ma kompa? Moja mama mi od 10 lat obiecuje ze odremontuje mi pokoj i do dzis meiszkam w pokoju siostry... tez powinnam sie powiesic. Telewizja za bardzo naglasnia te sprawy, a potem słuchaja tych bzdur i tez chca pokazac jak wielce cierpia.
Twoje porównanie jest niesmaczne i nietrafne. Skąd możesz wiedzieć co dla kogo jest ważne? Coś co dla Ciebie jest niczym, dla drugiego człowieka może być całym życiem. Nie usprawiedliwiam tu samobójców (tych potencjalnych rówież) zastanawiam się tylko jak można podchodzić do tego tak marginalnie. No jasne - wszystko to wina telewizji - a ludzie zwyczajnie dramatyzują, przesadzają. Co tam, że dzieciaki (o których pisał Paweł) chcą odebrać sobie życie...
Kocham wszystkich ludzi, ale mam prawo nie wszystkich lubić.
IzzY pisze:Twoje porównanie jest niesmaczne i nietrafne. Skąd możesz wiedzieć co dla kogo jest ważne? Coś co dla Ciebie jest niczym, dla drugiego człowieka może być całym życiem.
A skad Ty wiesz, ze jest nietrafne? Taka mam opinie. Smieszy mnie wariowanie nastolatkow z drobnych powodow. Jak miałam 14 czy 15 lat tez miałam problemy, usłyszałam nie raz wiele wstretnych slow od roznych ludzi, a jakos nie planowałam sie wieszac. Poszłam, wypłakałam sie w samotnosci i mi przeszło. Wielu młodych ludzi powinno znalesc jakis dystans do zycia i nie przykałdac do szczegółow tak wielkiej wagi.
dzisiaj niejeden sobie wkręca, że 'brak xboksa 360' to wystarczający powód żeby pożegnać się ze światem.
też nieraz nic mi się nie chciało robić bo nasłuchałem się tego czy tamtego, niejednokrotnie miałem po prostu dość - ale w życiu by mi do głowy nie poszło podciąć sobie żył czy zażyć jakichś piguł :/
IzzY pisze:Nie zgodze się z Tobą. Coś co dawniej byłoby nie do pomyślenia staje się niemal codziennością. I wcale nie chodzi mi tu o jakiś postęp, tylko znieczulice społeczną. Jeśli nie widzisz tego, to albo jesteś niewidomy, albo nie chcesz tego dostrzegać i uważać, że wszystko jest jak najbrardziej okej.
tu nie chodzi o to ze kiedys nie bylo samobojstw.. byly sa i beda... tylko teraz jest sto tysiecy zrodel informacji i o wielu wiecej przypadkach wiemy, a kiedys to wszystko bylo anonimowe... chociaz w mediach i tak poznajemy tylko wybrane przypadki a ile jest jeszcze (niestety) innych tego typu wydarzen..
Miłość jest zawsze nowa. I bez względu na to, czy w życiu kochamy raz, dwa, czy dziesięć razy, zawsze stajemy w obliczu nieznanego. Paulo Coelho
tak Anuś, ale im większy rozgłos tym więcej naśladowców. Tak o już jest. tak samo było np. z epidemią samobójstw po wydaniu "cierpień młodego Wertera". Jeżeli ludzie, by o tym nie słyszeli to może niejednemu nie przyszła by taka możliwość do głowy, albo odrzuciłby ją jako "nie mającą sensu".
IzzY pisze:Twoje porównanie jest niesmaczne i nietrafne. Skąd możesz wiedzieć co dla kogo jest ważne? Coś co dla Ciebie jest niczym, dla drugiego człowieka może być całym życiem.
A skad Ty wiesz, ze jest nietrafne? Taka mam opinie. Smieszy mnie wariowanie nastolatkow z drobnych powodow. Jak miałam 14 czy 15 lat tez miałam problemy, usłyszałam nie raz wiele wstretnych slow od roznych ludzi, a jakos nie planowałam sie wieszac. Poszłam, wypłakałam sie w samotnosci i mi przeszło. Wielu młodych ludzi powinno znalesc jakis dystans do zycia i nie przykałdac do szczegółow tak wielkiej wagi.
Napisałam:Coś co dla Ciebie jest niczym, dla drugiego człowieka może być całym życiem.
I będę przy tym obstawać. Człowiek nie zabija się z byle powodu. I nie chodzi tu o to, że NIE dostaną te dzieci czegoś, TYLKO O TO ŻE CZUJĄ SIĘ NIEPOTRZEBNE!
//Blood: Proszę nie używać czerwonego koloru : ) to kolor admina i modów
Ponadto zgadzam się z shyduo
Ostatnio zmieniony 13.02.2007, 21:06 przez IzzY, łącznie zmieniany 1 raz.
Kocham wszystkich ludzi, ale mam prawo nie wszystkich lubić.
Społeczeństwo jest bardzo podatne na syndrom stadny. Po "Cierpieniach Młodego Wertera" fala samobójstw ogarnęła Europę. I Mickiewicz chciał. Chciał a nie zrobił. Młode umysły są bardzo podatne. Niestety.