Mam nadzieję, że nie muszę tłumaczyć, o co chodzi w Quake 3 Arena :) Jak zapewne można zauważyć w tytule, jest to już trzecia część znakomitej gry ID Software. Choć niektórzy uważają ją za twór gorszy od „dwójki”, ja jednak uważam tą część za najznakomitszą.

Głównym plusem Areny jest niesamowita dynamika połączona z szybkim, jak na tę jakość (bardzo dobrą) grafiki, engine’m graficznym. Kiedy zagrałem w tą grę, a później wypróbowałem Unreala Tournament, od razu powróciłem do Kłeja. Po prostu w porównaniu z tą grą, w Tournamencie prowadzona przez nas postać jest raczej ślamazarna, nie mówiąc już o botach, które nieraz biegną wprost na mnie bez żadnych uników mając karabin przeciw wyrzutni rakiet. Co innego w Quake’u – boty są inteligentne, odpowiednie do rozgrywki. Co prawda zdarzy im się trafić z railguna kiedy oni lecą w inną stronę, a ja w inną, jednak nadrabiają tym braki w inteligencji, która jednak nigdy nie dorówna ludzkiej…

Jeszcze lepiej gra się przez sieć. Mając dostępne kilkanaście gier, 80% czasu spędziliśmy z kolegą nad Areną. Jest coś, co bardzo wciąga w tej grze – znakomite mapy, odpowiedni dobór broni (w ilości dziewięciu) i różne tryby rozgrywki. Każdy bot ma inną charakterystykę i inaczej się zachowuje, co nie pozwala się nudzić także w rozgrywce single player.

O grafice już wspominałem – ja całkiem dobrze pogrywałęm na moim P233MMX z S3ViRGE’m 4MB i Voodoo II 12 MB na pokładzie. Teraz mam AMD K6-2 400 i pogrywam jeszcze lepiej – detale ustawiam na ok. 75% i jest super! A i muzyczka i odgłosy dźwiękowe są niczego sobie…

Niech za ostateczną rekomendację posłuży fakt, iż w pierwszą część tej gry grałem łącznie ok. 10 godzin, nad pożyczoną „dwójką” spędziłem ok. 2 godziny, a w tego Quake’a pogrywam od grudnia, praktycznie codziennie i nadal mi się podoba!

Zobacz również porady do gry Quake 3 Arena.

Przygotowano na podstawie artykułu ze strony www.terefere.com.

Recenzja Quake 3 Arena
4.3/5 (3 ocen)


Recenzja gry Beach Life
Recenzja Medal of Honor