Matki i sposoby ich portretowania we fragmentach PRZEDWIOŚNIA Stefana Żeromskiego i CUDZOZIEMKI Marii Kuncewiczowej.
Matki i sposoby ich portretowania we fragmentach PRZEDWIOŚNIA Stefana Żeromskiego i CUDZOZIEMKI Marii Kuncewiczowej.

„Matka jest ciepłem, jest pokarmem, matka jest pełnym błogości stanem zadowolenia i bezpieczeństwa (…). Nic nie musisz zrobić aby być kochanym – miłość matki nie jest obwarowana żadnym warunkiem…” Tak pisał o matce Erich Fromm. Madeleine Delbrer stwierdził, że „Matka byłaby zdolna wymyślić szczęście, aby je dać swoim dzieciom”. Jednak jak wiadomo, każdy ma własny sposób portretowania matki, więc również literatura wytworzyła wiele jej archetypów i portretów.

Powieść Stefana Żeromskiego „Przedwiośnie” przedstawia tragiczne losy Jadwigi Barykowej, matki głównego bohatera Cezarego. Kobiety, która przelała całą swoją miłość na dorastającego syna kiedy jej męża Seweryna wcielono do wojska. Jest osobą darzącą syna bezwzględną miłością i troską, które wzbudzają u niej wyrozumiałość dla niesfornego syna. Tym samym prezentuje macierzyństwo wybaczające dziecku wszelkie grzechy. Dziecku, które dopiero po jej stracie docenia wysiłki matki, które miały go chronić.

Jest niedoceniana przez niego za życia, traktowana w sposób grubiański, „obdarowywana” przez syna nieposłuszeństwem i obojętnością.

Przedwiośnie” przedstawia nam matkę walczącą o to, by jej syn miał dostatnie względnie życie. Pragnęła uszczęśliwić jedynaka za wszelką cenę. Oddałaby za niego wszystko. Zawsze wiedziała co powinna zrobić i jak postąpić. Zamartwianie się o syna powodowało u niej bezsenność. Niszczące ją choroby i wszelkie przeciwności losu nie sprawiły jednak by kiedykolwiek „ucichła”. Matczyna miłość nakazywała jej dbać i opiekować się synem. To dla niego głodowała, wyprawiała się nocą za miasto. Ten jednak nie zwracał uwagi na jej starania. Refleksja Cezarego na temat dobroci matki przyszła za późno. Po długim czasie zaczął rozumieć, że była jego skarbem, kobietą silną, nie poddającą się niczemu, poświęcającą się dla niego w każdy możliwy sposób.

Jadwiga jest matką, która staje się ofiarą własnego macierzyństwa. Jej bezgraniczna miłość do syna powoduje jej powolne wyniszczanie. On zaś dopiero po jej śmierci uświadamia sobie ile dla niego znaczyła i jak bardzo będzie mu jej brakować. Potrafiła jako matka zrobić wszystko by syn był szczęśliwy. Siebie i swoje potrzeby stawiała na drugim miejscu.

Autor stworzył jej portret w sposób prosty i delikatny. Ukazał ją jako kobietę dla której matczyna miłość jest największą wartością, czyli przedstawił klasyczny obraz kochającej ponad wszystko matki.

Maria Kuncewiczowa w „Cudzoziemce” przedstawia nam portret kobiety i matki bardzo skomplikowanej i trudnej do zrozumienia. Jej niezdecydowanie i zmienność humorów terroryzuje otoczenie. Nie potrafi być dobrą matką, ani żoną. Jej macierzyństwo skupione głównie na synach miało pogodzić ją z męskością. Córka Marta pozostawała na uboczu. Swoje pragnienia przelewała na Władysia. Stara się go ukształtować na swój wzór i podobieństwo. Był on rzeczą w jej rękach, którą ona kształtowała w miarę swoich potrzeb i ambicji. Kierowała jego życiem. Dzięki niemu mogła ranić zauroczone jej synem kobiety. Jako matka szczyciła się swoim Władysiem, lecz nie dbała o jego szczęście. Była wymagająca i nieczuła. Wszystkie swoje niespełnione ambicje przelewała właśnie na niego. Nie przemawiała przez nią duma matczyna, lecz niezadowolenie z braku zainteresowania własną osobą. Nie wiedziała, że niechęć jej syna do kobiet , spowodowana była jej osobą. Uważała się za jedyną odpowiednią kobietę w jego życiu. Była pewna, że dla syna jest bóstwem, którego życie kręci się jedynie wokół niego. Nie pasowała do klasycznego wizerunku matki, która jest pełna troski i czuła, pragnąca spełnienia pragnień syna, a nie swoich.

Róża dopiero przed śmiercią zaczęła rozumieć swoje błędy. Wcześniej nie widziała, że w swojej miłości do syna była zazdrosna i kapryśna.

Autorka przedstawiła nam portret matki, dla której macierzyństwo jest formą rywalizacji. Pokazała nam zupełnie inny obraz niż ten, jaki sobie najczęściej wyobrażamy słysząc słowo: matka.

Macierzyństwo jest wyjątkową relacją międzyludzką. Jadwiga i Róża, obie są matkami, ale jakże różnymi. Jedna potrafiła wyrzec się wszystkiego dla swojego dziecka, byle tylko ono było szczęśliwe, druga wychowując syna pragnęła uszczęśliwić siebie. Jedno jest jednak pewne, że jaka by ona nie była jesteśmy jej coś dłużni…

„Jest na świecie piękna istota, u której jesteśmy wiecznymi dłużnikami – matka.” M. Ostrowski

Idealizm - prądy, kierunki, filozofia
Humanizm - prądy, kierunki, filozofia