Miłość nie zawsze kończy się happy endem, jakbyśmy tego chcieli, ponieważ nieraz różnice pomiędzy dwiema osobami są tak wielkie, że nie potrafią oni być ze sobą i się rozstają. Jednak to rozstanie nie powinno nigdy być przyczyną do zamknięcia się i zrywania kontaktu ze światem zewnętrznym, ponieważ życie musi toczyć się dalej, a my wciąż musimy szukać miłości i szczęścia.

Wbrew temu co się nie raz myśli koniec związku, to nie koniec świata, a jedynie początek czegoś nowego. Chwila na zatrzymanie, refleksje, zastanowienie się nad sobą i swoim życiem oraz czas na zmiany. Na przemeblowanie swojego życia i swoich priorytetów. W końcu te decydują o jakości naszego życia i spełnienia.

Zatem rozstanie były, są i będą, bo tak jest natura naszego życia, w którym są na przemian upadki i wzloty, radości i smutki , musimy to zrozumieć, jeśli chcemy przeżyć to życie sensownie, a jednocześnie radośnie. I chociaż czasem trudno nam to zrozumieć, ponieważ ból po rozstaniu jest duży, a my przeżyliśmy zawód miłosny i rozczarowanie, musimy odkryć w tym głębszy sens.

Łzy, rozczarowanie, upadki są nam tak samo potrzebne jak uśmiech, radość, wygrana, bowiem dzięki nim się rozwijamy, stajemy silniejsi, dojrzalsi, uczymy się przegrywać, jak radzić sobie z przeszkodami i trudami życia, a to lekcje bezcenne i naprawdę wartościowe.

Czasem powinniśmy być wdzięczni swoim byłym partnerom, że byli z nami, bo w ten sposób nauczyliśmy się jak kochać, jak poświęcać swój czas, energię i uwagę drugiej osobie, nauczyliśmy się bezinteresowności i oddania. Powinniśmy pamiętać te chwile wspólnie z nim spędzone, które były radosne i piękne, a nie tylko się skupiać na tym, co było między nami nie takie jakbyśmy tego chcieli.

Naturalnie możemy dać wyraz naszym emocjom i pokrzyczeć, popłakać, wkurzyć się na byłego lub byłą, że nas zostawił/a, ponieważ w ten sposób możemy rozładować złość i napięcie, które w nas zostało po rozstaniu. To zapewne nam pomoże i ukoi ból i smutek. Jednak musimy też być świadomi, że to rozstanie nie było przypadkowe, ponieważ często o tym czy ludzie ze sobą są czy też nie, decyduje wiele czynników, wśród których najważniejsze, to: cechy charakteru, osobowość, styl życia, system wartości, I jeśli te wszystkie czynniki są skrajnie różne u dwóch osób, tym trudniej być razem.

W związku ważne jest także, by być dla siebie tolerancyjnym i empatycznie patrzeć na potrzeby i uczucia partnera, by umieć przebaczać, ustąpić, wysłuchać, docenić partnera. Wiedzą o tym osoby, które żyją ze sobą długo i szczęśliwie. Każda z nich pewnie ma swoją receptę na szczęśliwy związek.

Najważniejsze, by pamiętać, że to rozstanie, to początek czegoś nowego, kolejna szansa na miłość i szczęście i nie załamywać rąk i nie chować serca. Dlatego jak mówią psycholodzy, aby otworzyć nową furtkę, musimy zamknąć poprzednią. Stąd ważne jest, by zakończyć ten etap życia, który jest dla ciebie smutny i bolesny i otworzyć się na nowy. Otworzyć się z radością i ufnością, że to co teraz nas spotka będzie piękne i radosne. W końcu obok miłości, szczęścia, wiara i nadzieja, to najważniejsze aspekty naszego życia.

Nie trać więc nadziei, zadbaj o swój wygląd i samopoczucie, idź na zakupy, spotykaj się ze znajomymi, poświęcaj czas temu, co lubisz, nie stroń od spotkań z nowymi osobami, nie zamykaj się. W końcu życie nie lubi pustki i próżni i stara się je wypełnić czymś lub kimś nowym. Jak mówią słowa piosenki „Do zakochania jeden krok”. Właśnie zakochanie i czas jet najlepszym lekiem na niespełnioną miłość.

Przygotował
Robert A. Monik

Miłosne rozstanie, to nie koniec świata
4.7/5 (3 ocen)


Zasłużyć na miłość...
Książę z bajki i królewna nie istnieją