Maja naście lat. Wydawałoby się, że jeszcze całe życie przed nimi. Jednak nie dano im tej szansy. Nie mieli normalnego dzieciństwa. Zabrano im je przez ich własne rodziny.

ZŁODZIEJE, MORDERCY…

Gdy słyszymy słowo „poprawczak”, od razu staja nam przed oczami czarne obrazy. Młodociani przestępcy…Trudna młodzież…Nikt jednak nie zdaje sobie sprawy, że takim osobom trzeba współczuć i pomagać, a nie tępić i szufladkować.

NAJGORSZA MAMA – ALE MAMA

Większość wychowanków poprawczaka pochodzi z patologicznych rodzin. Nie mieli normalnego dzieciństwa- zabawek, słodyczy, mamy, która przytuli i powie, że kocha…Dlaczego? Bo częściej to oni zajmowali się własnymi rodzicami, którzy pijani spali, „kąpiąc się” w swoich wymiocinach.

ZA CO? DLACZEGO?

Kradzież czy dziesiona to dla nich chleb powszedni. Jedni robią to, żeby mieć pieniądze na alkohol czy narkotyki. Inni dla szpanu. Jeszcze inni- bo nie mają co jeść. Zmusza ich do tego życie. Są normalnymi ludźmi. Chcieliby mieć wykształcenie, pracę, rodzinę, ale poprawczak będzie się za nimi ciągnął do końca życia. -Od początku są na straconej pozycji i ci, którzy myślą w miarę racjonalnie doskonale o tym wiedzą- mówi jedna z nauczycielek w zakładzie poprawczym.

WYSTARCZY CHCIEĆ

Wielu chłopców znajdujących się w takich placówkach jak poprawczak są w jakimś stopniu upośledzeni. Najczęściej przejawia się to jako nadpobudliwość. Maja jednak swoje ulubione zajęcia, które ich uspokajają, np. malowanie, granie na gitarze, komponowanie własnych tekstów muzycznych czy pisanie wierszy. Są uzdolnieni i to nie tylko artystycznie, dlatego maja szansę na normalne życie. Muszą tylko mieć silna wolę i osobę, która im w tym pomoże i wyprowadzi na prostą.

Jak twierdzi jeden z wychowawców: – Ci, którzy chcą się zmienić boja się wolności, prawdziwego życia, ponownego zetknięcia się z alkoholizmem czy narkotykami. Maja bardzo słabą psychikę. Psychikę dziecka, które nie wszystko rozumie i nie wszystko do niego dociera.

RESOCJALIZACJA

Gdy taki młody człowiek trafia do zakładu poprawczego i poddaje się procesowi resocjalizacji, musi zdawać sobie sprawę jakie to trudne zadanie. Nie kończy się ono na wyjściu na warunkowym, ale trwa jeszcze przez kilka następnych lat, a w niektórych przypadkach do końca życia.

W rzeczywistości tych osób, które chcą się resocjalizować nie jest wiele, ale zawsze to coś. -I właśnie dla takich chłopców warto codziennie rano wstawać i iść do pracy. Dla tych, którzy chcą coś w życiu osiągnąć, chcą coś zmienić, bo dostarczają oni ogromnej siły i energii do dalszego działania- mówi nauczycielka z poprawczaka.

PATOLOGIA RODZI PATOLOGIĘ

Nikt z nas nie chciałby wychowywać się w patologicznej rodzinie, ale jak wiadomo rodziny się nie wybiera. To, że ci chłopcy postąpili tak a nie inaczej, nie jest tylko winą ich rodziców, jest również winą społeczeństwa. Jest naszą winą. Może gdybyśmy w odpowiednim momencie zareagowali tylu młodych ludzi, tyle dzieci, bo to są jeszcze dzieci, nie spędzałoby najlepszych lat swojego życia w poprawczaku. Dlatego zainteresujmy się czasem także tym co dzieje się wokół nas, bo może uda nam się wtedy uratować taką „zbłąkaną” osobę od czegoś czego może żałować do końca swojego życia.

Podziel się swoimi spostrzeżeniami na forum i pomóż innym.

Przygotowała
Aleksandra Przyłucka

Świat obok nas
Oceń ten artykuł


Grudniowe życzenia
Dzień zmarłych w rytmie 'fast food'