Jeśli ktoś myślał, że praca rolnika jest łatwa, koniecznie musi zagrać w Farming Simulator 17, autorstwa Giants Software. To coroczna odsłona cyklu, w której wcielamy się we właściciela małego uprawnego poletka, a naszym głównym zadaniem jest… siać, orać, uprawiać i sprzedawać nasze płody rolne.

Bez samouczka ani rusz

Dobrym ruchem było skorzystanie najpierw z kilku samouczków. Poza głównym, z którego dowiemy się, jak poruszać się po naszym polu, do dyspozycji mamy kilka bardziej rozbudowanych, które powiedzą nam o szczegółach uprawy poszczególnych roślin, hodowli zwierząt czy procesie sprzedaży dóbr. Przed rozpoczęciem faktycznej rozgrywki lepiej z nich skorzystać, gdyż prawie na pewno pierwsze podejście do gry będzie spalone. Rozpoczynając przygodę z rolnictwem, do dyspozycji mamy tylko dwie mapy, z czego jedna już jest wszystkim znana z poprzedniej części. Trochę ubogo. Z racji lokalizacji mapy z rolnika zamieniamy się na farmera. Pierwsze, co nas uderza po załadowaniu lokacji to dość przestarzała grafika. Byłaby świetna… jakieś 10 lat temu. Są ładne widoki, szczegółowo oddane maszyny, a nawet liście na drzewach, ale to wszystko wygląda dość sztucznie i kanciasto.

Pierwsze poletko

Nasze pierwsze pole, które otrzymujemy na początku gry, obsiane jest pszenicą, którą trzeba skosić. I tutaj bardzo pozytywnie zaskakuje ilość możliwych do zakupu maszyn oraz szczegółowość ich oddania. Wsiadając do kabiny mamy przed oczami wszystkie kontrolki, dźwignie i przyciski. Nie wystarczy wcisnąć polecenia ‘koszenie’. Trzeba maszynę przygotować, odpowiednio ustawić, opuścić zespół tnący i dopiero można zabrać się do pracy. Niestety, tutaj zachwyt się kończy. Niezależnie od maszyny, którą sterujemy, jazda jest przynajmniej dziwna. W podobny sposób kieruje się pojazdami w grach wyścigowych. Całkowicie brakuje także odzwierciedlenia fizyki, nawet najprostszej mechaniki typu zderzenia. Podczas jazdy niejednokrotnie tekstury na siebie nachodzą i prześwitują między sobą. Nie można jednak złego słowa powiedzieć o bogactwie świata, którym przyszło nam dysponować. Mamy zatrzęsienie maszyn rolniczych, o których większość graczy po raz pierwszy usłyszy właśnie w Farming Simulator 17. Wiele roślin do uprawy, hodowla zwierząt, produkcja, a nawet możliwość wycinki drzew – dostępnych zajęć mamy w bród.

Nauka podstaw ekonomii

Wykonywanie prac na własnym polu to nie jedyne co przyszykowało dla nas Giants Software. Do dyspozycji mamy wiele miejsc, w których możemy sprzedać to, co wyprodukowaliśmy. Warto dokładnie przeanalizować wszystkie takie punkty, gdyż ceny produktów dość znacznie różnią się od siebie. Towar można przewozić nawet pociągiem. Poza zyskami ze sprzedaży możemy wykonywać zlecenia dla sąsiadów – oczywiście odpłatnie. W trakcie gry nasze podwórko będzie się rozrastać coraz bardziej i konieczne będzie zatrudnienie pomocników, którzy wspomogą nas w wykonywaniu codziennych czynności rolnika. Niestety, odrobinę źle zostało to przekalkulowane przez producentów gry, gdyż o wiele bardziej opłaca się harować u sąsiada, niż u siebie. Nowe maszyny są diabelsko drogie, więc dość często takie oferty będą kuszące. Kuleje też system wydawania poleceń swoim pracownikom.

Chcesz zaorać?

Bardzo ciekawą opcją jest możliwość gry w trybie multiplayer, gdzie razem z przypadkowymi graczami lub znajomymi możemy uprawiać nasze pole. Wspólne działanie stanowczo przyśpieszy prace, a jazda traktorem nie będzie już taka monotonna, kiedy obok na ciągniku jedzie nasz znajomy. Dobrym sposobem na nudę jest także radio zamontowane w każdym pojeździe. Poza kilkoma niezłymi utworami można odpalić źródło z Internetu.

Farming Simulator 17 jest całkiem dobrym symulatorem, jeśli mówimy o doświadczenie samego procesu uprawiania skrawka ziemi. Wiele rzeczy trzeba zaplanować, wiele zrobić, a na jeszcze więcej uważać. Niestety dość mocno kuleje fizyka gry i sama jazda ciężkimi maszynami rolniczymi jest dość mocno nierzeczywista. Oczywiście, są ludzie, którym to przeszkadzać nie będzie. I chwała im za to. Ulubiona stacja radiowa, zimny łokieć i słońce grzejące w plecy. Czego więcej chcieć od życia?

Farming Simulator 17 – za kierownicą kombajnu i ciągnika
4.6/5 (5 ocen)


Recenzja gry FIFA 18 - grając w piłkę na kanapie