Ze świtem przyszedł Dzień Niepodległości. Święto narodu Polskiego. To data, w której świętujemy niezależność naszego państwa. Data, która powinna upamiętniać burzliwą przeszłość historyczną Polski. Lecz jak jest?

Wywieszamy flagi biało-czerwone, w kalendarzach piszemy czerwonymi wołami: Święto Niepodległości… Czasem wspomnimy o tym w rozmowie z rodziną/przyjaciółmi.
A ja chciałabym wspomnieć o młodych Polakach, którzy zginęli w męczarniach gestapowskiego więzienia za swój kraj. To, co zrobili było ogromnym poświęceniem. Zginęli za ojczyznę, zginęli za nas.

Kto czytał „Kamienie na szaniec” A. Kamińskiego ten może sobie wyobrazić, czym było życie w czasie wojny. To niezwykłe jak Polacy (większość) umiała się połączyć tworząc AK i Polski Podziemnej. Mieszkając przez 15 lat na ul.Gen. Stefana „Grota” Roweckiego nie miałam pojęcia, kim był ten człowiek i co uczynił dla Polski. Dopóki nie przyszedł na to czas w III gim. kiedy to na lekcjach historii zajmowaliśmy się tematem Okupacji Polski w czasach II Wojny Światowej.

To smutna przeszłość, lecz wypełniona miłością do ojczyzny, bohaterstwem, odwagą i przede wszystkim patriotyzmem.

Rozejrzyjmy się wokoło… Jak wielu jest ludzi, którym tak naprawdę zależy na dobru dla Polski i jej obywateli?? Dużo osób rzuca tylko puste słowa nic nie czyniąc. Nie chce się mieszać w sytuację polityczną Polski, ale widać, że nie jest dobrze. Świadczy o tym chociażby duży procent bezrobocia… Mam wrażenie, że niektórymi działaniami marnujemy to, co osiągnęli nasi pradziadowie.

Polska od wieków umiała podnieść się na nogi, przelewano krew za jej istnienie… I kiedy było dobrze musiał zawsze pojawić się jakiś inteligentny inaczej władca, który to wszystko niszczył.

Od wielu osób nie raz słyszałam. – Na studia wyjadę za granice – Anglia, USA, Finlandia… Itp. to może być dobre rozwiązanie, lecz nasuwa się tu myśl: „Cudze chwalicie, swego nie znacie, sami nie wiecie, co posiadacie”.

Bo czyż nie najpiękniejsze zachody słońca są w Polskich stronach? Czyż tu powietrze nie jest lekkie? Czyż tu zieleń w maju nie tryska radością? Wiele jest pięknych miejsc na ziemi, które być może będzie nam dane zobaczyć. Przecież zadaniem każdego patrioty jest bezwarunkowa miłość do kraju i szacunek do innych państw.

I może tak jak w „Latarniku” po wielu tułaczkach po świecie, docenimy nasz dom, ten gdzie złoty kłos szumi na polu pełnym życia.

Na koniec dodam. Żyjmy własnym życiem, szukajmy przygód w innych stronach świata, lecz zawsze pamiętajmy o naszych korzeniach. Bo inaczej zatracimy tożsamość narodową.

Wielki pokłon dziś składam bohaterom narodowym, którymi może być każdy z Nas.

Przygotowała
Iza Rosiak

Hitler przemawia murami
Związek czy jeszcze samotność