Każdy ma swojego idola lub autorytet, który próbuje naśladować: w zachowaniu, ubiorze i zainteresowaniach. Często robimy to nieumiejętnie, zniekształcając wizerunek ulubieńca i samych siebie. Czy warto udawać kogoś, kim się nie jest?

Każdy z nas jest jedyny w swoim rodzaju. Zdarza się jednak, że chcemy coś zmienić w naszej osobowości. W szkole większość uczniów gra swoje role. Na przykład robiąc dobrą minę do złej gry albo udając niewiniątko. Najgorsze jest to, że niektórzy nauczyciele nie zauważają tego problemu… Tak się dzieje nie tylko w szkole, ale także w relacjach międzyludzkich. Jeśli kolega jest dla ciebie miły (bo trzeba odpisać lekcje) itp. A za plecami mówi o tobie niestworzone rzecz, to nie jest on wart zachodu. Takich ludzi, krótko mówiąc, można nazwać dwulicowcami. Najbardziej w ich postawie razi mnie fałsz, nieszczerość, sztuczność i poza. Hipokrycie nie wolno ufać i na pewno nie będzie to kandydat na prawdziwego przyjaciela. Chyba, że ma się taki sam charakter…

Przychodzi dzień, kiedy dowiadujemy się, że nasz kolega tylko grał swoje drugie ja. Zawiódł nasze oczekiwania. Nadchodzi mo­ment demaskacji. Dochodzimy do wniosku, że każde przedstawienie ma swój koniec!

„Czerp z innych, ale nie kopiuj ich. Bądź sobą.” (Michel Quoist) Czy w dzisiejszym czasie trudno być sobą? W czasie, kiedy alkohol, narkotyki, papierosy, kłamstwo stają się „wartościami”? – Tak. Ludzie jednak cenią nas za to, że jesteśmy sobą. To bardzo ważne, ale coraz mniej można znaleźć takich, którzy chcą coś robić bezinteresownie, dawać siebie innym. Młodzi coraz częściej wyrastają na egoistów i dwulicowców, często krytykują innych, choć sami nie są lepsi. Jest to niepokojące zjawisko! Trudno jest być sobą w XXI wieku, ale jest to możliwe!

Nie warto udawać kogoś, kim się nie jest. Kłamstwo ma krótkie nogi, fałsz wychodzi na jaw, sztuczność sprawia, że stajemy się obojętni na reakcje innych. Warto być sobą! Choćby dla prawdziwej radości życia, zwykłego uśmiechu i szczęścia z otaczającej nas przyrody. Trzeba się zastanowić, czy nasze życie to zwykła komedia, horror, a może film o miłości?

Pamiętajcie, teatr to właściwe miejsce, gdzie się kogoś udaje i dubluje!

„Nie graj więc swojego życia. Ludzie potrzebują twojego życia, a nie twojej komedii.” (Michel Quoist)

Przygotowała
OBSERWATORKA

Oceń ten artykuł


Dlaczego tak trudno jest pamiętać?
Hitler przemawia murami